Ta umowa spowoduje m.in. napływ taniej żywności do naszego kraju, a w konsekwencji doprowadzi do upadku polskich producentów i gospodarstw – podlascy działacze Konfederacji i Ruchu Narodowego, a także niektórzy rolnicy sprzeciwiają się umowie między Unią Europejską a krajami Mercosur.
Porozumienie ma być podpisane w styczniu i zgodnie z założeniami takie kraje jak Brazylia, Paragwaj czy Argentyna mają m.in. zyskać większy dostęp do rynku Unii Europejskiej.
Podlaski działacz Konfederacji i Ruchu Narodowego Krzysztof Paniczko uważa, że to niekorzystnie wpłynie na polskie gospodarstwa i producentów.
– Najbardziej zagrożeni są producenci wołowiny, drobiu, cukru, owoców miękkich, ale też przetwórstwo rolno-spożywcze. Skutki tych decyzji to likwidacja tysięcy gospodarstw, upadek zakładów przetwórczych. Polscy i europejscy rolnicy działają pod presją kosztownych regulacji środowiskowych i produkcyjnych, tymczasem producenci z krajów Mercosur nie muszą spełniać tych samych standardów. Rolnicy mają dość kolejnych umów handlowych – mówi Krzysztof Paniczko.
CZYTAJ TAKŻE: „To nie jest jedzenie, to jest pasza”. Rolnicy protestowali przeciwko umowie UE-Mercosur
Zbigniew Kasperczuk z Konfederacji chce, aby polski rząd i europosłowie opowiedzieli się przeciwko umowie między Unią Europejską a krajami Mercosur.
– Unia Europejska za wszelką cenę chce uzależnić się od kluczowych produktów rolnych z krajów Mercosur, które niby mają uzupełnić rynek europejski. Ale w praktyce rolnictwo w Europie i w Polsce będzie w coraz gorszym stanie. Konfederacja żąda od naszego rządu, od naszych europosłów, żeby zagłosowali przeciw tej umowie, która jest skrajnie niebezpieczna dla rolnictwa – mówi Zbigniew Kasperczuk z Konfederacji.
W piątek (9.01) w Warszawie ma odbyć się protest rolników przeciwko umowie między Unią Europejską a krajami Mercosur. Swoją obecność zapowiedzieli też podlascy producenci żywności.
MG / red: tk / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. Marcin Gliński (PRB) – materiał nadesłany














