Po nocnych, marznących opadach deszczu jest bardzo ślisko na chodnikach i jezdniach. Śliskość utrzymuje się na drogach w północnej, centralnej i wschodniej części województwa lubelskiego, od Białej Podlaskiej, przez Parczew, Łuków, Łęczną, Krasnystaw do Chełma i Zamościa. Najgorsze warunki są na trasach wojewódzkich w rejonie Włodawy i Janowa Podlaskiego, gdzie na drogach leży zajeżdżony śnieg, jezdnie są czarne w koleinach.
Fatalne warunki są na oblodzonych chodnikach w miastach. Należy zachować szczególną ostrożność.
– Łatwo nie jest, można zrobić sobie krzywdę – przyznają mieszkańcy. – Chodniki są tragiczne. Jechałam po siostrę, nie dała rady wyjść z bloku, bo przed blokiem było dosłownie lodowisko. Główne ulice są przygotowane, osiedlowe – jak zwykle, trzeba troszkę walczyć. Trzeba chodzić powoli, nisko nogi przy ziemi i do przodu.
Film: Słuchacz Tomasz
Na drogach wojewódzkich pracuje aktualnie 11 piaskarek i 16 solarek. Trasy krajowe i ekspresowe maja czarną i mokrą nawierzchnię. Wszystkie drogi są przejezdne.
IMGW wydłuża ostrzeżenie
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydłużył okres obowiązywania ostrzeżenia przed gołoledzią dla województwa lubelskiego. Obserwowane i nadal – co najmniej do 21:00 – prognozowane są słabe opady marznącego deszczu lub mżawki powodujące gołoledź.
Alerty pierwszego stopnia obejmują już cały obszar naszego regionu. Sytuacja na drogach i chodnikach może być trudna. Kierowcy i piesi muszą uważać na śliskość. Jeżeli nie jest to konieczne, lepiej nie wychodzić z domu i zaniechać dalszych podróży.
LeW / MaTo / opr. WM
Fot. archiwum RL














