W Muzeum Wsi Lubelskiej przywołano wiosnę. Mieszkańcy Lublina utopili Marzannę, przystroili gaik, a także wspólnie zaśpiewali wiosenne kolędy.
– Zima była symbolem wszystkiego tego, co było złe – mówi Iwona Olech z Działu Edukacji w Muzeum Wsi Lubelskiej. – Był to czas niedożywienia, czas głodu, zimna, często też śmierci i innych cierpień, więc ludzie bardzo chętnie żegnali się z tym, co jest niedobre. Wiosna to była taka długo oczekiwana pora roku, gdzie wszystko budziło się do życia, wraz z tym nadzieja na coś lepszego.
– Dla mnie to jest taki powrót do dzieciństwa i myślę, że jest bardzo fajnie. Dlatego przychodzę tutaj ze swoim synkiem, żeby mu pokazać i wreszcie przegonić tę zimę. Chcemy, żeby w końcu było ciepło – mówi jedna z uczestniczek pożegnania zimy w Skansenie.
Topienie Marzanny oraz przystrajanie gaika to dawne słowiańskie obrzędy związane z nadejściem wiosny i odejściem zimy. Były częścią wierzeń ludowych. Na początku topiono Marzannę, która była uosobieniem zimy, a następnie zdobiono zieloną gałązkę, która symbolizowała nowe życie i odrodzenie. Mieszkańcy wsi chodzili z gaikiem od domu do domu, śpiewając pieśni.
InYa / opr. LisA
Fot. Krzysztof Radzki


















