Przyrodnicy rozpoczęli akcję wiosennej ochrony płazów w Biebrzańskim Parku Narodowym. Przy okazji je policzą. W ubiegłych latach okazywało się bowiem, że ich liczba drastycznie spada.
Płotki i wiaderka przy drogach

Specjalne płotki ustawione wzdłuż dróg można zobaczyć koło Goniądza, a także na Carskiej Drodze. – Polega to na tym, że zabezpieczamy takie fragmenty drogi płotkami. Dzięki temu płazy, które wędrują z jednej strony drogi na drugą, wpadają do specjalnie wykopanych wiaderek. Codziennie robimy kontrolę takiego płotka i przenosimy płazy, które wpadły do tych wiaderek – tłumaczy pracownik Parku Krzysztof Bach.
Przyrodnicy liczą przenoszone płazy

Ze względu na suszę panującą od kilku lat ich liczba jest wielokrotnie niższa. – Wyniki są coraz gorsze, szczególnie na odcinku między Goniądzem a Wólką Piaseczną. W zeszłym roku uzyskaliśmy jeden z najniższych rezultatów w historii naszej akcji, czyli jedynie 23 osobniki. To jest naprawdę coś nieprawdopodobnego, gdzie jeszcze kilkanaście lat temu takich płazów migrowały tysiące. Ale w ubiegłym i w tym roku praktycznie nie mamy wody na tym odcinku – dodaje Krzysztof Bach.
Płotki będą ustawione przez najbliższy miesiąc.
PW / red: tk / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. Paweł Wądołowski (PRB) – materiał nadesłany
















