Trzy alpaki zamieszkały w Ośrodku Rehabilitacji Konnej w Kisielnicy. Placówkę prowadzi Szpital Wojewódzki w Łomży.
Jak mówi jego dyrektor Dariusz Domasiewicz, to sposób na urozmaicenie oferty ośrodka. – Chcemy, żeby dzieci ze szkoły, z przedszkola, które zaczną do nas przyjeżdżać – bo już mamy pewne rezerwacje – żeby mogły sobie z tymi alpakami pospacerować. Żeby one dawały tym dzieciom uśmiech. Bo każdy przyzna, że wystarczy na nie spojrzeć i od razu pojawia się uśmiech.
– To urocze stworzenia. Alpaki będą oprowadzane, będzie można wziąć po prostu za uzdy i z nimi chodzić tutaj na terenie naszego ośrodka – podkreśla.
Ośrodek Rehabilitacji jest teraz modernizowany. Jest w nim 10 koni, a alpaki mają zachęcić do skorzystania z jego oferty. – Bo placówka musi się utrzymać – tłumaczy Dariusz Domasiewicz. – Konkurujemy tak naprawdę z komputerami i z telefonami. Dlatego musimy szukać takich rozwiązań właśnie jak alpaki, żeby te dzieciaki tutaj przyciągnąć, żeby zechciały w tym urokliwym miejscu spędzić czas na łonie natury, ze zwierzętami. Myślę, że to jest bardzo dobre rozwiązanie, a nam pomoże, co też trzeba zaznaczyć, bo musimy ten ośrodek utrzymać. To są działania komercyjne bo grupy, które będą tu przyjeżdżać, będą oczywiście odpłatnie z tego korzystać, dzięki czemu my będziemy mogli ten ośrodek powiększać – dodaje dyrektor.
Jak wyjaśnia Dariusz Domasiewicz, modernizacja ośrodka jest możliwa dzięki wsparciu sponsorów, a także współpracy z m.in. Zakładem Karnym w Czerwonym Borze. W ramach tego porozumienia skazani bezpłatnie pracują na rzecz szpitala i ośrodka.
PW / red: bs / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Alpaki w Ośrodku Rehabilitacji Konnej w Kisielnicy, fot. Paweł Wądołowski (PRB) – materiał nadesłany




















