Wilki zagryzły psa w Studziance w gminie Łomazy w powiecie bialskim. Tych drapieżników, jak twierdzą myśliwi, jest ostatnio coraz więcej. Wójt gminy Łomazy zaapelował do mieszkańców, aby zabezpieczali swoje zwierzęta przed atakiem wilków.
Apel wójta i obawy mieszkańców
– Napływają do nas informacje, że wilki pojawiają się pod gospodarstwami naszych mieszkańców coraz częściej – mówi wójt gminy Łomazy, Jerzy Czyżewski. – Na terenie gminy Łomazy od kilku lat obserwujemy w okresach zimowych, szczególnie w okresie wysokich temperatur ujemnych, bliski kontakt wilków przy gospodarstwach domowych. W tym roku i w poprzednich latach mieszkańcy zgłaszali zagryzienie psów przez wilki. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce w Studziance, gdzie rzeczywiście wilki, zbliżając się do gospodarstw domowych, po prostu zjadły psa. Mieszkańcy obserwują również po śladach na śniegu, że te wilki zbliżają się do gospodarstw rolnych. Dlatego też wystąpiliśmy z apelem na stronie internetowej, na tablicach sołeckich, aby mieszkańcy zabezpieczali gospodarstwa domowe. Przede wszystkim trzeba zabezpieczać zwierzęta domowe poprzez sprawdzenie szczelności ogrodzeń zewnętrznych gospodarstw, a także kojców, gdzie są przetrzymywane zwierzęta typu psy, aby przede wszystkim one czuły się bezpiecznie i nie miały kontaktu bezpośredniego z wilkiem.
– Pewnie, że jakieś tam obawy są – przyznają mieszkańcy. – Mamy psa w domu, wyprowadzamy go na smyczy. Człowiek się boi, aczkolwiek ja jeszcze nie miałam styczności z wilkami, tylko się słyszy. Tutaj u sąsiada wilki zagryzły psy. Spacery nocą po miejscowości na pewno już są rzadsze, bo człowiek troszeczkę się boi. Ogólnie to niczego się nie boję, ale spotkać wilka na spacerze gdzieś tam, jak pójdzie się w tę stronę, to raczej nie będzie przyjemne. Nie widziałam wilków, ale słyszę od ludzi, że w nocy podchodzą do zabudowań. Chodzę z psami na spacery i ciągle mam obawę, jak wrócę, czy wrócę z psami, czy bez psów. Jest taki dreszczyk, że może się coś wydarzyć.
„Obserwujemy zwiększoną liczbę wilków”
– W ostatnim czasie w rejonie naszego powiatu obserwujemy zwiększoną liczbę wilków – mówi Sebastian Santus, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego, Zarząd Okręgowy Biała Podlaska. – Widoczne jest to podczas przebywania przez nas w łowiskach. Coraz częściej dzwonią również mieszkańcy – czy to wiosek, czy mniejszych miejscowości – że znaleźli szczątki, zauważyli tropy. Świadczy to o tym, że tych zwierząt jest u nas w regionie coraz więcej. Ostatnio wataha 15 sztuk wilków była widziana w takim lasku olszynowym pomiędzy Terebelą, Ciciborem i Rakowiskami, gdzie z jednej strony są gospodarze, którzy hodują konie, którzy hodują bydło, z drugiej strony Cicibór, Rakowiska, gdzie mieszkańcy chodzą z psami. To jest taka dosyć często uczęszczana droga wzdłuż tego lasu. Było to bardzo wielkim zaskoczeniem, że aż tak duża liczba wilków w tym lesie przebywała.
– W ubiegłym tygodniu praktycznie w centrum Łomaz mieszkańcy zaobserwowali stado jeleni w ilości blisko 30 sztuk – mówi wójt Jerzy Czyżewski. – One biegły po ulicy asfaltowej w Łomazach, przeskoczyły również ogrodzenie. Zostały skutecznie wyprowadzone drogą między domami na przestrzenie w stronę lasu. Natomiast widać było ich silną obawę przed wejściem do lasu. Spowodowane to jest, przynajmniej tak jak słyszymy, obecnością wilków w lasach i zagrożeniem ze strony wilków, ale też być może brakiem pokarmu. Te zwierzęta poszukują po prostu nowych źródeł pozyskiwania pokarmu.
Czy wilki mogą być niebezpieczne dla człowieka? Jak powinniśmy zachować się, spotykając wilka?
– Ekolodzy i ludzie, którzy znają się na tym temacie, twierdzą, że do takich sytuacji nie powinno dochodzić, gdyż wilki unikają ludzi i one powinny nas się bać. Nigdy nie miałem takiego bliskiego spotkania, ale powiem w ten sposób, że radziłbym nie uciekać gwałtownie, być może głośno zacząć mówić do siebie, hałasować i powoli starać się wycofać – radzi Sebastian Santus.
Wilki w Polsce są pod ścisłą ochroną. Jak wynika ze statystyk Banku Danych Lokalnych Głównego Urzędu Statystycznego za rok 2024, wilków w województwie lubelskim jest około pół tysiąca.
MaT / opr. WM
Fot. pixabay.com













