Pierwsze oznaki wiosny nad Biebrzą to nie tylko przelatujące ptaki. – Można już także obserwować pierwsze motyle – mówi ich znawca, pracownik Biebrzańskiego Parku Narodowego, Krzysztof Frąckiel.
– Pojawiają się te najbardziej wczesnowiosenne gatunki. Ale to są te jeszcze zimujące. Od tygodnia latają już cytrynki. One pojawiają się najwcześniej, dlatego że zimują w liściach. W związku z tym, kiedy tylko się pojawią pierwsze promienie słoneczne, ogrzeją troszkę liście (bo wiadomo – wszystkie owady są zmiennocieplne), to one się uaktywniają i zaczynają latać – tłumaczy Krzysztof Frąckiel.
Żeby zaobserwować cytrynki, nie trzeba wchodzić głęboko do lasu.
– Kiedy będziecie jechali carską szosą, na 100 procent zobaczycie cytrynki. Bardzo łatwo je rozpoznać, z niczym ich nie można pomylić, bo tej o tej porze innych motyli nie ma. Są żółte: samce – takie cytrynowożółte, a samice – jasne – dodaje Krzysztof Frąckiel.
Pamiętajmy tylko, że zwierzęta w parku – także te najmniejsze – można tylko obserwować i to z bezpiecznej odległości.
PW / red: at / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Na zdjęciu modraszek ikar (źródło: www.facebook.com/biebrzanskipn#, fot. Błażej Felczak – materiał nadesłany)














