Żaden lód nie jest bezpieczny – ostrzegają augustowscy WOPR-owcy. Mimo iż od kilku tygodni utrzymują się ujemne temperatury, lód na miejscowych akwenach nie jest wystarczająco gruby, by móc po nim bezpiecznie chodzić.
Woda nie zamarza
Prezes Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Augustowie Marek Opolski mówi, że wejście teraz na jezioro lub rzekę może skończyć się tragedią.
– Jest szybki nurt, a woda cały czas płynie. Gdy wycięliśmy przerębel, okazało się, że lód tu ma tylko 3 centymetry grubości. Przy hotelu” Żagielek” pracuje turbina, która pobiera wodę, więc ona jest w ciągłym ruchu. Dodatkowo zrobiła się tu taka czapa za śniegu. Pod nią są odparzone miejsca, w których woda nie może zamarznąć – informuje Marek Opolski.
Bezpieczeństwo na lodzie – o czym warto pamiętać?
Marek Opolski dodaje, że jeśli musimy wejść na lód powinniśmy przestrzegać kilku zasad:
1) przede wszystkim zadbać o odpowiedni strój, czyli założyć kombinezon wypornościowy bądź przynajmniej kamizelkę ratunkową,
2) zabrać ze sobą telefon.
– Nigdy nie powinniśmy tego robić w pojedynkę. Po lodzie chodzimy powoli. Jeśli idziemy z kimś, to zachowujemy od niego dystans. Nigdy nie trzymamy rąk w kieszeni. Trzymamy je luźno, szeroko rozstawione po bokach. Gdy usłyszymy trzask, błyskawicznie kładziemy się na tafle. Wycofujemy się, czołgając się po tych samych śladach, którymi przyszliśmy – radzi prezes WOPR w Augustowie.
Na szczęście jeszcze ani w tym sezonie, ani w poprzednim w Augustowie nie doszło do zdarzenia, by pod człowiekiem załamał się lód.
MS / red: bs / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. Ćwiczenia strażaków z działań na lodzie, 19.02.2025, fot. Sylwia Krassowska (PRB) – materiał nadesłany














