Straż Leśna w Bieszczadach interweniowała w dwóch niepokojących sprawach. Funkcjonariusze zatrzymali kierowców quadów niszczących leśne tereny, a w innym nadleśnictwie uratowali porzuconego psa przywiązanego do drzewa. Sprawą zajmuje się policja.
Nielegalny rajd quadów w Nadleśnictwie Cisna

Wraca problem quadów, które rozjeżdżają leśne ścieżki. W Nadleśnictwie Cisna Straż Leśna zatrzymała na gorącym uczynku czterech kierowców takich pojazdów. Jak się okazało, przyjechali oni aż spod Częstochowy, by urządzić sobie nielegalny rajd w bieszczadzkim lesie. Ukarani zostali mandatami karnymi.
Wielokilometrowe rajdy, a zwłaszcza nocne przejazdy przez ostoje zwierzyny, naruszają jej spokój. Zdarzają się też zniszczenia pieszych szlaków turystycznych powodowane przez quadowców.
Porzucony pies odnaleziony w Nadleśnictwie Rymanów

Z kolei w Nadleśnictwie Rymanów strażnicy leśni w trakcie patrolu natrafili na psa przywiązanego do drzewa. Piesek był młody, ale w dobrej kondycji. Ktoś, kto go porzucił, zostawił przy nim dwie miski plastikowe, które były już puste, natomiast smycz owinięta wokół drzewa nie pozwalała psu na swobodne ruchy. Pies został uwolniony i zabrany do schroniska dla zwierząt w Lesku. Sprawą zajmuje się już policja.
RDLP / opr. DK / MatA (źródło: Polskie Radio Rzeszów)
Fot. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie (materiał nadesłany)
















