To przedsięwzięcie, które ma przede wszystkim edukować kierowców. Białostoccy strażnicy miejscy rozpoczęli akcję „Zieleniec”. Zwracają szczególną uwagę na samochody zaparkowane na trawnikach.
To ważne – szczególnie po zimie – aby oszczędzić tereny zielone.
– Teraz, kiedy śniegi stopniały, ziemia jest bardzo nasiąknięta wodą i podatna na zniszczenia. Zauważamy, że kierowcy po zimie wciąż wykorzystują każde wolne miejsce, w tym trawniki, do tego, żeby tam parkować. To nie jest dobre rozwiązanie, bo za chwilę z trawnika zrobi się zwykła ziemia i nie będziemy mogli cieszyć się nachodzącą wiosną. Pojazdy niszczą trawniki i na to chcemy zwrócić uwagę. Najwięcej informacji na ten temat dociera do nas z białostockich osiedli. Tam dochodzi do największej liczby nieprawidłowości, ale nie tylko tam – podkreśla Krzysztof Tyszka z białostockiej straży miejskiej.
Strażnicy miejscy podkreślają, że przede wszystkim chcą edukować kierowców, aby nie parkowali na trawnikach.
– Chcemy przede wszystkim z kierowcami rozmawiać. Uświadamiać ich, ale jeżeli ktoś nagminnie będzie łamał przepisy i nie zwracał uwagi na naszą akcję, to taka osoba może spodziewać się ukarania mandatem – przestrzega Krzysztof Tyszka.
Za parkowanie na trawnikach lub innych zielonych terenach grozi mandat od 20 do 500 złotych.
GP / red: at / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Na zdjęciu dziki parking na trawniku przy szpitalu zakaźnym, 26.11.2025, fot. Ryszard Minko (PRB) – materiał nadesłany











