Druhowie z OSP Gruszki w gminie Płaska uratowali 3-letnią łanię. Pod zwierzęciem załamał się lód na Kanale Augustowskim.
Jak mówi naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Gruszkach Waldemar Baranowski – strażacy dotarli do niej w ostatniej chwili.
– Dostaliśmy zgłoszenie, że jeden z mieszkańców zauważył topiącą się łanie. Nie posiadamy deski ratowniczej na lód, więc wzięliśmy przęsło drabiny oraz liny i po prostu ją wyciągnęliśmy. Można powiedzieć, że to zwierzę już ostatkiem sił ratowało się przed śmiercią. Wyłożyła racice na lód, więc chłopaki wzięli ją za nie oraz za uszy i wyjęli ją z wody – opisuje Waldemar Baranowski.
Strażacy nie tylko wyciągnęli zwierzę z wody, ale również udzielili mu niezbędnej pomocy.
– Rozpaliliśmy ognisko i owinęliśmy ją kocem ratowniczym. Chłopaki na własnych rękach zanieśli ją na bindugę. Wezwaliśmy łowczego z nadleśnictwa, który przyczepką wywiózł tę łanię z lasu. Następnie przyjechał weterynarz, którzy podał jej kroplówkę. Łania nawet nam nie podziękowała i uciekła z powrotem do lasu. Było nam jej szkoda, żeby tak ją zostawić bez pomocy. Drgawki z zimna miała do końca naszej akcji – podkreśla Waldemar Baranowski.
Waldemar Baranowski dodaje, że była to pierwsza taka akcja od co najmniej 30 lat, w której udział brali strażacy z OSP Gruszki.
MS / red: art, sk / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. OSP Gruszki /materiał nadesłany/













