AGRORADIO
  • Strona główna
  • Wiadomości
    • LUBELSKIE
    • PODKARPACKIE
    • PODLASKIE
    • POLSKA
    • ŚWIAT
  • Na zdrowie
  • Bądź EKO!
    • Ekoradio Lublin
    • Poradnik działkowca
    • Żyj zdrowo
  • Dotacje
  • Galerie
  • Kontakt
  • Strona główna
  • Wiadomości
    • LUBELSKIE
    • PODKARPACKIE
    • PODLASKIE
    • POLSKA
    • ŚWIAT
  • Na zdrowie
  • Bądź EKO!
    • Ekoradio Lublin
    • Poradnik działkowca
    • Żyj zdrowo
  • Dotacje
  • Galerie
  • Kontakt
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
AGRORADIO
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki

AGRORADIO > Posłuchaj > Pszczoły w ogniu sporu. „Powód do niepokoju jest duży” – alarmują pszczelarze

Pszczoły w ogniu sporu. „Powód do niepokoju jest duży” – alarmują pszczelarze

przez Redakcja
2026-05-03
w Posłuchaj
Share on FacebookShare on Twitter

– Powód do niepokoju jest duży. Stwierdza się w kilku zapisach, że pszczoła miodna jest gatunkiem inwazyjnym i zagraża innym gatunkom, m.in. dzikim zapylaczom. Nikt ze świata nauki się nie wypowiedział – mówi prezes Podlaskiego Związku Pszczelarzy Wojciech Tryzna.

Pszczelarze obawiają się ograniczenia liczby uli na terenach chronionych i w miastach. Minister klimatu i środowiska zapewnia, że nie ma takich planów. Zwraca jednak uwagę na potrzebę ochrony dzikich zapylaczy.

Chodzi o założenia Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, które Polska ma przedstawić Komisji Europejskiej do 1 września. Co budzi największe obawy i kontrowersje?

Z prezesem Podlaskiego Związku Pszczelarzy Wojciechem Tryzną rozmawia Iza Serafin.

„Nikt ze świata nauki się nie wypowiedział”

Najwięcej emocji budzi określenie pszczoły miodnej jako gatunku inwazyjnego. Zdaniem Wojciecha Tryzny takie zapisy są nieuzasadnione.

– Powód do niepokoju jest na pewno duży. Stwierdza się w kilku zapisach, że pszczoła miodna jest gatunkiem inwazyjnym i zagraża innym gatunkom, m.in. dzikim zapylaczom. Wypłynęły opracowania, wszystkie zapisy, 55 stron dotyczy nazw. Nikt ze świata nauki się nie wypowiedział – podkreśla.

W dyskusji pojawia się argument tzw. „przepszczelenia”, czyli zbyt dużej liczby pszczół miodnych w stosunku do dostępnych zasobów pokarmowych. Prezes Podlaskiego Związku Pszczelarzy przyznaje, że lokalnie może to być problem, ale nie w skali całego kraju.

– Problem przepszczelenia to gdzieś tam być może występuje, ale to tylko lokalnie na pewnych obszarach, gdzie jest za dużo rodzin pszczelich w stosunku do upraw. Natomiast w kraju to jest jednak za mało pszczół – mówi.

„Ktoś pomieszał pojęcia”

Zdaniem pszczelarzy zestawianie pszczoły miodnej z zagrożeniem dla dzikich zapylaczy jest błędne. – Ktoś pomieszał pojęcia. Pszczoła miodna od zarania dziejów była, jeszcze przed człowiekiem i przez tyle lat istnieje. I równolegle istnieją też inne gatunki, te tak zwane dzikie zapylacze – wyjaśnia Tryzna.

Jak dodaje, nie wskazano konkretnych mechanizmów, w jaki sposób pszczoła miodna miałaby zagrażać innym owadom. – Nikt nie określił, w jaki sposób ona zagraża. Nie wypowiedział się nasz świat nauki, przecież mamy porządnych naukowców z ogromną wiedzą. Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie, Instytut Pszczelnictwa w Puławach – oni w tym siedzą całe życie – zaznacza.

Problem gdzie indziej: susza, chemia i brak pożytków

Prezes Podlaskiego Związku Pszczelarzy wskazuje, że rzeczywiste zagrożenia dla zapylaczy leżą gdzie indziej – w zmianach środowiskowych i działalności człowieka. – Jeżeli już tak jest, to trzeba iść w stronę odbudowy bazy pożytkowej. Trzeba odbudować bajorka, tak jak kiedyś było w latach 60., że gdzieś tam wśród pól istniały. Przecież przy takiej suszy jak jest obecnie, który gatunek się utrzyma? Jeżeli człowiek nie pomoże, no to niestety żaden – mówi.

Wśród głównych problemów wymienia także chemizację rolnictwa. – Brak bazy pożytkowej, warunki klimatyczne, chemizacja w rolnictwie, chemizacja w ogrodnictwie. Przecież ile razy jest rzepak pryskany w ciągu kwitnienia? I przy przejeździe takiego opryskiwacza ginie wszystko – mrówki, zapylacze, muszki, wszystko – podkreśla.

Pszczoła miodna kontra dzikie zapylacze?

W debacie publicznej pojawia się teza, że pszczoły miodne odbierają pokarm dzikim zapylaczom. Wojciech Tryzna odnosi się do niej sceptycznie. – Pszczoła miodna zapyla masowo wszystkie rośliny. Natomiast te dzikie zapylacze to są malutkie owady, no poza trzmielem, które nie latają daleko. Pszczoła jak nie ma skąd brać, to potrafi do siedmiu kilometrów przelecieć. Jeżeli trzeba szukać pokarmu, to go znajdzie – tłumaczy.

Jego zdaniem kierunek działań powinien być zupełnie inny niż ograniczenia. – Tutaj trzeba iść w stronę bardziej odbudowy bazy tej pożytkowej. I część zapisów jest tam dobrych, bo jeżeli mówi się o pewnych nasadzeniach, to jest to kierunek, a nie ograniczenia – zaznacza.

Policja pszczelarska? Obawy o ograniczenia

Szczególne zaniepokojenie budzą możliwe ograniczenia dotyczące lokalizacji pasiek, zwłaszcza na terenach chronionych. – Ja sobie nie wyobrażam: co stworzymy, policję pszczelarską, która będzie wyrzucała pszczoły z lasów i parków? Parki narodowe, Natura 2000, tereny chronione, lasy – to jest 30 procent powierzchni kraju – mówi Tryzna.

Jego zdaniem skutki takich regulacji mogą być poważne dla branży. – Malutcy pszczelarze, tacy hobbyści, jakoś przetrzymają, natomiast zawodowi nie wytrzymają – ostrzega.

Niepokój budzą także pomysły ograniczenia pasiek miejskich. – Parę lat temu to się zrobiło modne. Nawet prezydent Białegostoku przy wybieraniu miodu asystował. Także nie bardzo to rozumiem – dodaje.

„To może być celowe zniszczenie pszczelarstwa”

Wypowiedzi prezesa Podlaskiego Związku Pszczelarzy nabierają jeszcze ostrzejszego tonu, gdy mówi o możliwych konsekwencjach gospodarczych. – Myślę, że to jest celowo zniszczenie polskiego pszczelarstwa. To widocznie o to chodzi, żeby wyczyścić teren, nie robić przeszkód do importu. Przecież to się importuje z zewnątrz. W jakich warunkach to jest pozyskiwane? Nie wiadomo – mówi.

Podkreśla jednocześnie wysokie standardy krajowej produkcji. – W Polsce jest zakaz stosowania antybiotyków. Ten miód jest badany. Kontrola weterynaryjna raz do roku, badania wody i tak dalej. Natomiast ten, który przypływa do nas z zagranicy, w jakich warunkach on jest pozyskiwany? – pyta.

Pszczelarze chcą wspólnego stanowiska

Choć minister klimatu i środowiska zapewnia, że rząd nie planuje likwidacji pasiek, pszczelarze czują się pominięci w procesie konsultacji. – Nikt nas nie pytał o nic do tej pory. Nikt nas nie pytał o nic, to wypłynęło i zrobiło się ogromne zdziwienie – mówi Tryzna.

Środowisko podejmuje jednak działania, by przedstawić wspólne stanowisko. – Jako klaster organizacji pszczelarskich wystąpiliśmy do ministra rolnictwa, do ministra klimatu i środowiska. Jest wola rozmów. 5 maja minister rolnictwa udostępnia nam pomieszczenia i spróbujemy zebrać wszystkie organizacje pszczelarskie, żeby wypracować stanowisko, żeby to był jeden głos. No i być może wtedy coś się uda z tym zrobić – zapowiada.

IS / red: gl / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)

Fot. Barbara Sokolińska (PRB) – materiał nadesłany

Tagi: polskie radio białystok

Czytaj także

Posłuchaj

Susza w Narwiańskim Parku Narodowym. „Narew zaczyna nam umierać”

2026-05-12
Podlaskie

Wścieklizna w Białymstoku. Jest specjalne rozporządzenie

2026-05-12
Podlaskie

Helikoptery na ratunek lasów. Leśnicy apelują o odpowiedzialne zachowanie w lesie

2026-05-12
Podlaskie

Chip i Dale już nie śpią. Niedźwiedzie z białostockiego zoo wybudziły się z zimowego snu

2026-05-12
Podlaskie

Śpiewają i gawędzą po kurpiowsku [ZDJĘCIA]

2026-05-11
Galerie

Regionalny Przegląd Kapel, Śpiewaków i Gawędziarzy Ludowych w Dobrym Lesie

2026-05-11
Następna wiadomość

Coraz więcej chorób odkleszczowych u psów. Weterynarze alarmują

Proponowane

Patrolowanie pogorzeliska i szacowanie strat. Sytuacja po pożarze

2026-05-12

Susza w Narwiańskim Parku Narodowym. „Narew zaczyna nam umierać”

2026-05-12

19 mln zł na mikroretencję na Podkarpaciu

2026-05-12

Silny wiatr, ulewy i grad. Ostrzeżenie dla części regionu

2026-05-12
logo512t-2

agroradio.pl
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 801 501 022 / 81 53 64 200

Redakcja portalu
redakcja@agroradio.pl

Reklama
reklama@agroradio.pl

Partnerzy

agro-bialystok
agro-rzeszow

© 2026 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Strona główna
  • Wiadomości
    • LUBELSKIE
    • PODKARPACKIE
    • PODLASKIE
    • POLSKA
    • ŚWIAT
  • Na zdrowie
  • Bądź EKO!
    • Ekoradio Lublin
    • Poradnik działkowca
    • Żyj zdrowo
  • Dotacje
  • Galerie
  • Kontakt

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji.

Strona wykorzystuje cookie. Privacy and Cookie Policy.