Po raz drugi wójt gminy Giby mówi „nie” dużej tuczarni, która miałaby powstać we wsi Pomorze. Inwestor chce hodować blisko dwa tysiące świń, ale mieszkańcy od początku mają sporo obaw.
Duża tuczarnia we wsi Pomorze na razie nie powstanie. Wójt gminy Giby Robert Bagiński po raz drugi odmówił inwestorowi zgody na jej budowę.
Po pierwszej decyzji wójta inwestor złożył nowy wniosek, w którym zmienił część projektu. Zwiększył między innymi powierzchnię, na której miały przebywać zwierzęta.
W czerwcu gmina zorganizowała konsultacje z mieszkańcami. Ci, którzy sprzeciwiali się budowie, wskazywali między innymi na problem gnojowicy, wpływ na wodę oraz uciążliwy zapach.
CZYTAJ TAKŻE: Kolejne „nie” dla tuczarni świń we wsi Pomorze
Sprawę oceniały też RDOŚ, Sanepid i Wody Polskie. Przeciwna budowie jest Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku, która zwraca uwagę między innymi na możliwy wpływ na obszary Natura 2000.
Negatywna decyzja wójta nie kończy jednak sprawy. Inwestor może odwołać się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
AWW / red: art, sk / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. pexels.com













