Oleista substancja w Narwi, która postawiła w stan gotowości pod koniec sierpnia strażaków była zupełnie niegroźna. Jak wynika z informacji kierownika łomżyńskiej delegatury WIOŚ Rafała Bujko, badania laboratoryjne nie wykazały w pobranych próbkach obecności żadnych szkodliwych substancji. Skład wody nie odbiegał od próbek pobieranych w innych terminach.
CZYTAJ: Strażacy walczyli z nieznaną substancją na Narwi
O nieznanej substancji rozlanej na powierzchni rzeki w okolicach Siemienia poinformował pod koniec sierpnia strażaków z KM PSP w Łomży wędkarz. Ci, po potwierdzeniu zgłoszenia rozpoczęli akcję, w której wzięło udział 11 zastępów PSP i OSP z okolicznych jednostek.
Chodziło m.in. o zatrzymanie obcej substancji na zaporze rozciągniętej w poprzek rzeki w okolicach mostu Hubala w Łomży, a jednostka chemiczna z Białegostoku wstępnie wykluczyła ropopochodne pochodzenie substancji.
W późniejszych badaniach w laboratorium WIOŚ stwierdzono natomiast, że spływająca substancja była silnie rozwodniona i tym razem nie stworzyła bezpośredniego zagrożenia dla ekosystemu rzeki ani dla ludzi.
AD / red: bs / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Na zdj. walka strażaków z wyciekiem na Narwi, 21.08.2026, fot. Adam Dąbrowski (PRB) – materiał nadesłany














