Tak śnieżnej i mroźnej zimy nie mieliśmy już dawno. I dawno nie mieli takiej pogody na swoich polach podlascy rolnicy. Co to dla nich znaczy?
Jak obecna pogoda i oczekiwane pewnie już przez wielu roztopy wpłyną na uprawy? – spytaliśmy specjalistów produkcji roślinnej z Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie i rolników z powiatu wysokomazowieckiego.
Śnieg ochronił uprawy
– Odgarniałem śnieg na łące. Tak do końca ziemia nie jest zamarznięta. Nie wiem jak tam na ziemiach ornych. Ciekawe jak przetrwają oziminy? – pyta jeden z rolników.
– Ponieważ temperatura obniżała się powoli, ozimina przeszła w stan spoczynku właściwie – podkreśla Krzysztof Kulig, specjalista z Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie. – Wegetacja trwała bardzo długo. Takie ostateczne jej zakończenie to było 23 grudnia. Teraz mamy okrywę śnieżną. To jest też plus jeżeli chodzi o oziminy, ponieważ przy gruncie bywało maksymalnie -28, a nawet -30 stopni Celsjusza. Jeżeli nie byłoby tego śniegu to zboża ozime i rzepak byłby wymarznięte. A okrywa śnieżna jednak ochroniła te uprawy – wyjaśnia.
– Na naszym terenie chyba bardzo dobrze będzie, bo oziminy jest trochę. Jęczmień bardziej boi się mrozu. Ale na razie jest ok, bo jest pokrywa śnieżna – dodaje właściciel gospodarstwa.
Rolnicy i ich obawy
– Jak będzie dalej? Zobaczymy. W prognozach odwilż, a później znowu powrót tych przymrozków. Jeżeli jest śnieg i blisko 0 stopni C to na zewnątrz powstaje lód. Jest to niebezpieczne, ponieważ tworzy on warstwę nieprzepuszczalną – tłumaczy Krzysztof Kulig.
– Ma być odwilż, znowu zasklepi, będzie mróz, lód oraz śnieg i może być. tzw. pleśń śniegowa – obawiają się rolnicy.
– To kwestia tego, by okrywa śniegowa nie utrzymywała się zbyt długo. Będzie odwilż, ziemia odmarznie i rośliny zaczną żyć swoim wiosennym życiem. Najgorsza sytuacja będzie gdy wtedy przyjdą znowu te duże mrozy, a nie będzie wystarczającej pokrywy śnieżnej – mówi specjalista z Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie.
– Mam jęczmień zimowy i śnieg jest ok. Tylko zastanawiam się, czy on nie zaszkodzi. Powstała skorupa, bo wcześniej były opady deszczu. I ona może zaszkodzić uprawom. Niektórzy rolnicy bronują. Ale jeżeli będą przymrozki to ten zabieg może „wyprać” zboże i na wiosnę trzeba będzie obsiewać zbożami jarymi – nie kryją obaw rolnicy.
– Jak śnieg będzie topniał, zacznie odmarzać też ziemia. Liczymy więc na powolne wsiąkanie – przyznaje Kulig. – To będzie lepsze jeżeli chodzi o odbudowanie zapasów wody glebowej.
Susza nam nie grozi?
– 2 lata suszy, a jakby tak powoli to topniało to przyda się ta woda. Ziemia jest jednak bardzo wysuszona – twierdzą rolnicy.
– Susza nam wiosną nie grozi. Marzec, kwiecień i maj jej nie będzie. Ale jeżeli przyjdzie czerwiec i lipiec z większymi temperaturami to wody może wtedy brakować – przewiduje Krzysztof Kulig. – Teraz śnieg stopnieje, zapasy wody glebowej się odnowią, ale to jest na kilka tygodni. W kolejne tygodnie wegetacji przy braku opadów, wysokiej temperaturze i wyższym parowaniu ta susza może powrócić – nie ta wiosenna tylko bardziej początkowo-letnia.
Optymalny scenariusz pogodowy na najbliższe tygodnie dla rolnictwa to: brak gwałtownych skoków temperatur, a potem powolne roztopy. A na początku lata – od czasu do czasu potrzebny roślinom deszcz.
A jak będzie – jak powtarzali wszyscy nasi rozmówcy – zobaczymy. Rozmawiał z nimi Adam Dąbrowski.
AD / red: tk / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. Adam Dąbrowski (PRB) – materiał nadesłany













