Strażacy z Podkarpacia ponownie apelują o niewypalanie traw. Od początku roku w regionie doszło już do blisko 500 takich pożarów, a większość z nich – jak podkreślają służby – to celowe podpalenia.
Strażacy alarmują: niemal wszystkie pożary są podpaleniami
– Blisko 100 procent tych pożarów to celowe podpalenia – mówi starszy brygadier Marcin Betleja. Rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie ponownie apeluje, by nie wypalać traw.
Od początku roku strażacy na Podkarpaciu interweniowali już blisko 500 razy przy takich zdarzeniach. Tylko w marcu – odnotowano około 470 pożarów na polach, łąkach i nieużytkach, często w pobliżu zabudowań.
Każdego dnia kilkadziesiąt interwencji
– Każdego dnia dochodzi do kilkudziesięciu takich zdarzeń. Na szczęście jeszcze nie było osób poszkodowanych, ale niestety każdego roku w pogorzeliskach znajdujemy ciała. Dlatego przestrzegamy – jest to bardzo groźny pożar – alarmuje starszy brygadier Marcin Betleja.
Grożą mandaty i utrata dopłat
Strażacy przypominają, że ogień w takich warunkach rozprzestrzenia się bardzo szybko i może zagrażać ludziom, zabudowaniom oraz środowisku.
Za wypalanie traw grożą wysokie mandaty i grzywny, a w poważniejszych przypadkach także kara ograniczenia wolności lub więzienia. Rolnicy mogą dodatkowo stracić dopłaty unijne do swoich gruntów.
MI / ŁW / MatA (źródło: Polskie Radio Rzeszów)
Fot. Remigiusz Lewicki (PRRz) – materiał nadesłany













