W codziennym zgiełku coraz częściej zapominamy o naturze, która pozwala nam oderwać się od tego wiecznego pośpiechu. W studiu Polskiego Radia Rzeszów gościmy Paulinę Patro, lasoterapeutkę, która uważa, że ratunkiem dla naszych zszarganych nerwów może być… las.
Powrót do lasu
Zdaniem lasoterapeutki Pauliny Patro, ludzie coraz częściej zapominają o potencjale, jaki daje nam las i spędzanie w nim czasu. Wspomina, że w przeszłości także dzieci były tego uczone, co dziś zamiera, mimo że to spędzanie czasu w naturze sprzyja ich rozwojowi.
Kąpiel leśna – co to takiego?
Jak tłumaczy lasoterapeutka, kąpiel leśna to określenie, które powstało w latach 80. XX wieku w Japonii. Oznacza wczucie się w atmosferę lasu, wręcz zanurzenie się w nim. – My tam idziemy po to, żeby się zrelaksować, ale też może dowiedzieć czegoś o sobie, mając jakąś refleksję. Chodzi o to, żeby używać zmysłów w bardzo powolny sposób – radzi ekspertka.
Zainteresowanie lasoterapią rośnie
Paulina Patro poza tym, że sama jest lasoterapeutką, prowadzi również kursy przygotowujące do takiej działalności. Zauważa również wzrost zainteresowania swoimi kursami. Jak mówi – z roku na rok kursantów przybywa. Dodaje także, że często kursanci sami zauważają, że związanie się z lasem sprzyja zdrowiu zarówno fizycznemu, jak i psychicznemu. Zachęca także pozostałych, nawet do zwykłego spaceru po lesie.
Rozmowę prowadziła Bernadeta Szczypta.
BSz / MZ / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Rzeszów)
Fot. Filip Kłęk (PRRz) – materiał nadesłany














