Rolnicy na Podkarpaciu mogą odetchnąć z ulgą. Zimowe opady zapewniły wodę dla roślin na wczesną wiosnę. – To, co spotkało rolników pod względem pogody, jest bardzo korzystne – mówi Stanisław Bartman, prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej.
Nie ma zagrożenia dla upraw
Opady styczniowe i lutowe pokazały, że część zapotrzebowania na wodę dla roślin jest już zgromadzona w ziemi. Na razie nie ma zagrożenia dla upraw ozimych ani plantacji owoców miękkich.
Rolnicy i sadownicy już przygotowują się do wiosny: karczują stare odmiany, przycinają drzewa, nawożą pola. Dla rolników ostatnie zimowe opady to szansa na bezpieczną wegetację roślin i mniejsze ryzyko strat w nowym sezonie.
Z gościem dnia rozmawia Szymon Taranda.
SzT / AR / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Rzeszów)
Fot. Marek Maśniak (PRRz) – materiał nadesłany














