Spada liczba gospodarstw rolnych w województwie podlaskim, ale są one coraz większe, bo niezmieniony pozostaje obszar gospodarowania. Takie wnioski wypływają z zakończonej właśnie kampanii przyjmowania wniosków o płatności bezpośrednie za ten rok.
– Liczba gospodarstw rolnych w województwie podlaskim zmniejszyła się w ciągu ostatniego roku o prawie 3 procent – mówi dyrektor Podlaskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Adam Frankowski.
– Od kilku lat obserwujemy konsolidację gospodarstw, co wynika z faktu, że przy coraz większej specjalizacji, w naszym województwie nastawionej głównie na mleczarstwo i hodowlę bydła, część małych gospodarstw staje się nieopłacalna ekonomicznie – informuje Adam Frankowski.
Liczbę gospodarstw można oszacować po zakończeniu kampanii przyjmowania wniosków o płatności bezpośrednie, która za ten rok właśnie się skończyła.
Mniej wniosków
– Wpłynęło do nas dokładnie 72 265 wniosków, czyli o ponad 2 tysiące mniej, niż przed rokiem. Jednocześnie niezmieniony pozostaje obszar gospodarowania, co oznacza, że te mniejsze gospodarstwa są wchłaniane przez większe, bo np. wygaszają działalność, ponieważ rolnicy nie mają następców – tłumaczy Adam Frankowski.
Jednocześnie dyrektor podlaskiego oddziału ARiMR zauważa, że podlascy rolnicy coraz chętniej korzystają z innych form płatności – w przypadku tych za dobrowolnie wdrażane praktyk przyjaznych środowisku i klimatowi liczba wniosków rok do roku wzrosła czterokrotnie i obecnie wystąpił o nie co piąty rolnik.
Wypłaty zaliczek płatności za ten rok rozpoczną się prawdopodobnie na początku października.
AD / red: bs / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Na zdj. Krajowy Dzień Kukurydzy w Szepietowie, 07.09.2025, fot. Adam Dąbrowski (PRB) – materiał nadesłany













