Choć często prawdziwe konie zamieniają na konie mechaniczne, zabawa jest taka sama. Organizatorzy kuligów w Podlaskiem mają pełne ręce roboty.
Zima w pełni i wielu ludzi chętnie wybiera ten rodzaj wypoczynku. Z takich podróży saniami można korzystać m.in. w Supraślu.
W końcu zima dopisała
– W tamtym roku może z tydzień się tych kuligów trafił. To jest dobre dla ludzi. Ludzie pragną wspólnych spotkań takich rodzinnych, w gronie znajomych. Nasza trasa ma 6 kilometrów, taki przejazd trwa około 50 minut. Później ludzie mogą rozpalić ognisko, skorzystać z bali czy sauny – mówi organizator kuligów Piotr Mieldzicz.
Zimowa aura i mnóstwo śniegu sprzyjają także innym aktywnościom na świeżym powietrzu – np. w Ogrodniczkach nieopodal Supraśla tłumy dorosłych i dzieci chętnie korzystają z wielu górek i zjeżdżają na sankach.
W samym Białymstoku, w Ośrodku Sportów Wodnych „Dojlidy” popularnością cieszy się także wypożyczanie nart biegowych.
MG / red: bs / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Na zdjęciach kulig w Supraślu, fot. Marcin Gliński (PRB) – materiał nadesłany















