Mieszkańcy Sobolewa w gminie Suwałki zaniepokoili się stanem rzeki Czarna Hańcza. W środę (13.05) na wodzie zauważono unoszący się śmierdzący szlam. Zgłoszenie wpłynęło około godziny 7:00 rano, a na miejsce szybko skierowano służby.
W działania zaangażowały się m.in. Wigierski Park Narodowy, Polski Związek Wędkarski w Suwałkach oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Jak poinformował kierownik działu inspekcji WIOŚ w Suwałkach Przemysław Wydra, sytuacja została natychmiast sprawdzona i podjęto odpowiednie działania.
– Bezpośrednio po wpłynięciu zgłoszenia przeprowadziliśmy oględziny i pobraliśmy próbki w miejscu wystąpienia zanieczyszczenia w miejscowości Sobolewo. Pobrano także próbę zerową w Suwałkach przy stacji paliw oraz rozpoczęto kontrolę oczyszczalni ścieków. Jak podkreślają inspektorzy, oczyszczalnia pracuje prawidłowo i nic nie wskazuje na niekontrolowany zrzut ścieków – mówi Przemysław Wydra.
Wyniki pobranych próbek będą znane za około tydzień. Jednak inspektorzy uspokajają, że nie ma obecnie podstaw, by mówić o poważnym zagrożeniu dla środowiska.
Trwają jeszcze szczegółowe oględziny, jednak wszystko wskazuje na zdarzenie naturalne. Inspektorzy nie stwierdzili wyczuwalnego zapachu ani śnięcia ryb. Zanieczyszczenie miało charakter zawiesiny mineralnej. Jak podkreślono, był to incydent miejscowy i krótkotrwały – dodaje Przemysław Wydra.
Na tę chwilę nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną zanieczyszczenia.
AAW / red: bs / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. Do Czarnej Hańczy w Suwałkach wyciekły nieczystości, fot. Jakub Mikołajczuk (PRB) – materiał nadesłany













