Osadzają się na samochodach, balkonach i parapetach, zmuszając do regularnego sprzątania. Chodzi o pyłki drzew, które obecnie pylą.
Największym winowajcą żółtego nalotu jest sosna. Pyłek sosny jest lekki i chętnie przyczepia się do różnych powierzchni.

– Dużo roślin pyli naraz i nie wiemy, co to jest, bo po prostu widzimy żółty pyłek, ale sosny jest bardzo dużo. To jest roślina wiatropylna i taki jeden kwiatostan na sośnie produkuje około 6 milionów pyłku. A tych kwiatostanów na jednym drzewie mamy bardzo dużo. Raz umyjemy, a zaraz znowu i tak to się pojawia. Trzeba przeczekać ten okres – mówi biolog z Uniwersytetu w Białymstoku dr Magdalena Fiłoc.

Żółty pyłek sosny, mimo że uciążliwy, na ogół jest nieszkodliwy. Alergicy mogą odczuwać podrażnienie błony śluzowej nosa, ale uczula dość rzadko. Stosowany jako suplement diety jest uznawany za jeden z najbardziej wartościowych naturalnych środków wspierających odporność, witalność oraz procesy regeneracyjne.
HK / red: tk / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. Hanna Kość (PRB) – materiał nadesłany















