Sezon na jagody w pełni. Specjaliści ostrzegają przed spożywaniem nieumytych jagód prosto z krzaka.
– Może to skutkować zarażeniem się groźną chorobą – bąblowicą, która wywoływana jest przez larwy tasiemca bąblowcowego – mówi Marta Szcześniak z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białej Podlaskiej. – Bąblowica jest chorobą podstępną, a rozwija się latami. Nieleczona może doprowadzić nawet do śmierci. Tutaj bardzo ważne jest przestrzeganie zasad higieny, zapobieganie zarażeniom. Jeżeli zbieramy jagody, to po powrocie z lasu należy dokładnie umyć ręce bieżącą wodą z detergentem. Przyniesione przez nas owoce należy dokładnie wypłukać. Płuczemy owoce małymi partiami, kilkukrotnie, pod bieżącą wodą.
Do zakażenia bąblowicą dochodzi, kiedy znajdujące się na owocach jaja tasiemca bąblowcowego trafią do organizmu człowieka. Tam przekształcają się w larwy, które są odpowiedzialne za tworzenie cyst, które uszkadzają narządy wewnętrzne.
Średnio rocznie odnotowuje się w Polsce ok. kilkudziesięciu przypadków zachorowań na bąblowicę. W województwie lubelskim do połowy lipca odnotowano dwa takie przypadki. W 2025 roku potwierdzono jeden przypadek, a w 2024 – siedem.
MaT / opr. WM
Fot. pexels.com














