Wilki zaatakowały zwierzę gospodarskie we wsi Mocarze koło Jedwabnego. Informację potwierdza burmistrz Adam Niebrzydowski.
Jak mówi, do ataku doszło, kiedy było jeszcze jasno.
– Był atak, niestety. Ofiarą watahy wilków padł około trzystukilogramowy byczek, ponad roczny. Jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ wataha podeszła pod zabudowania i po prostu zagryzła byczka. I było to w godzinach, można powiedzieć, jeszcze przed zmrokiem, około godziny 16.00. Dlatego też wystąpiliśmy z apelem do wszystkich mieszkańców o czujność, też o pilnowanie swoich zwierząt w zagrodach – mówi burmistrz Adam Niebrzydowski.
Na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Jedwabnem pojawił się specjalny komunikat skierowany do mieszkańców. Można w nim przeczytać, jak zabezpieczyć gospodarstwa.
– Przede wszystkim zabezpieczyć teren przed przedostaniem się drapieżników, bo jednak bliskość matecznika, ostoi dzikich zwierząt, a zwłaszcza tych drapieżników, jakimi są wilki, to jest praktycznie sąsiedztwo, czyli bardzo bliskie tereny. One swobodnie sobie przechodzą i, niestety, prawdopodobnie z braku pożywienia już atakują hodowlane zwierzęta – dodaje burmistrz.
Należy także zachować ostrożność podczas spacerów, zwłaszcza w pobliżu lasów i łąk oddalonych od zabudowań. W przypadku spotkania drapieżników trzeba spokojnie się od nich oddalić oraz zgłaszać wszelkie niepokojące zdarzenia.
Jak informują urzędnicy, fakt ataku potwierdził pracownik Biebrzańskiego Parku Narodowego.
PW / red: mt / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. pixabay.com













