Kolejny rok suszy przed rolnikami. Pomimo obfitych opadów śniegu zimą, stan wód gruntowych dalej jest alarmująco niski. Woda z roztopów nie wsiąknęła w zamarzniętą ziemię.
Rolnicy czekają na deszcz
Rolnicy z regionu mówią, że mają nadzieję na poprawę warunków w porównaniu z zeszłym rokiem. – Stan wód po zimie jest bardzo niski. Na razie czekamy na opady. Mamy nadzieję, że kwiecień i maj przyniosą nam deszcze, które może nie odrobią tych strat, ale przynajmniej wpłyną na wegetację roślin – mówi prezes Podlaskiej Izby Rolniczej Grzegorz Leszczyński.
Wczesną wiosną – w okresie zasiewów – niska wilgotność nie sprawia problemu. Rolnicy obawiają się, że kolejne miesiące, kiedy wegetacja roślin ruszy, będą suche. Już teraz przygotowują się na ewentualność suszy, tak by maksymalnie wykorzystać zapasy wody w glebie.
Pesymistyczne prognozy
– Zawsze mamy nadzieję, że ten rok będzie dobry. Musimy się przygotować ustawiając produkcję roślinną właśnie na wypadek suszy. Racjonalna uprawa i nawożenie muszą być dopasowane do pesymistycznych prognoz – mówi wiceprezes Podlaskiej Izby Rolniczej Marek Siniło.
Zimowe opady śniegu, a potem jego topnienie nie przyniosło spodziewanego efektu i gleba nie zgromadziła zapasów wody.
Po bardzo suchym marcu, praktycznie bez opadów, zdaniem ekspertów susza może wrócić w ciągu kilku najbliższych miesięcy.
KK / red: gl / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. pixabay.com













