– Sołtys to przedstawiciel ludzi dla władzy. Funkcja sołtysa jest taka, że sołtys wykonuje wolę mieszkańców ustanawianą podczas zebrań wiejskich – mówi sołtys sołectwa Nowodworce III Adam Zawistowski.
Po co mieszkańcom sołtys?
Z jakimi problemami musi się mierzyć i za jakie działania zostaje się jednym z sołtysów roku? Ryszard Minko rozmawia o tym z Adamem Robertem Zawistowskim, sołtysem sołectwa Nowodworce III z gminy Wasilków, który wraz z innymi aktywnymi sołtysami – w Senacie odbierze doroczną nagrodę dla najbardziej aktywnych przedstawicieli wsi.
„Sołtys Roku 2025” to konkurs, który promuje osoby szczególnie zaangażowane w rozwój swoich miejscowości, integrację mieszkańców oraz budowanie lokalnej aktywności obywatelskiej.
Od małej wsi do ponad dwóch tysięcy mieszkańców
Adam Zawistowski został zgłoszony do konkursu przez wiceprzewodniczącą rady miejskiej. Kapituła doceniła jego działalność społeczną, organizację wydarzeń i inicjatywy podejmowane na rzecz mieszkańców.
– Zostałem zgłoszony przez wiceprzewodniczącą naszej rady miejskiej. Wypisała te nasze eventy i charytatywne, i jakieś naukowe, i tak dalej. Wszystko, co było zrobione. No i kapituła zdecydowała, że właśnie zostałem jednym z dziesięciu Sołtysów Roku 2025 – mówi Adam Zawistowski.
Sołectwo Nowodworce III jest częścią wsi, która w ostatnich latach bardzo się rozrosła. Jeszcze dwie dekady temu mieszkało tam około trzystu osób. Dziś liczba mieszkańców jest wielokrotnie większa. – Dwadzieścia lat temu w Nowodworcach mieszkało około trzystu mieszkańców. W tej chwili mamy oficjalnie 2,2 tys. mieszkańców i to stale rośnie. 1,5 tys. wyborców – podkreśla sołtys.
Podział wsi na trzy sołectwa nie był jednak wyłącznie decyzją organizacyjną. Chodziło także o efektywniejsze wykorzystanie pieniędzy. – Fundusze sołeckie są wyliczane do ośmiuset mieszkańców, więc dysponowanie funduszem w kwocie 50 tys. jest dużo słabsze niż jeżeli podzieliliśmy wieś i mamy teraz 130 tys. zł rocznie funduszu sołeckiego. Możemy lepiej inwestować w te sprawy, takie najbardziej potrzebne dla mieszkańców – dodaje.
„Sołtys jest łącznikiem między mieszkańcami a gminą”
Zdaniem Adama Zawistowskiego rola sołtysa nie polega na sprawowaniu władzy, ale na reprezentowaniu mieszkańców i przekazywaniu ich potrzeb samorządowi.
– Bardziej to nie to, że przedstawiciel władzy, tylko przedstawiciel ludzi dla władzy. Funkcja sołtysa jest taka, że sołtys wykonuje wolę mieszkańców ustanawianą podczas zebrań wiejskich – zapewnia.
Jak dodaje, to właśnie sołtys często jako pierwszy dowiaduje się o problemach mieszkańców. – Mieszkańcy przychodzą, decydują, co ma być wykonane w danym roku w sołectwie. Mówią, co by chcieli zrobić. Radni nie zawsze mają wiedzę, nie zawsze mają chęć. Tak samo burmistrz nie do końca musi wiedzieć, co się dzieje w każdej z wsi. A sołtys jest od tego, żeby być łącznikiem.
Do sołtysa trafiają sprawy codzienne – od problemów z komunikacją po kwestie związane z bezpieczeństwem. – Mieszkańcy przychodzą do sołtysa, zgłaszają problemy, bo coś nie działa, bo coś trzeba byłoby zmienić. Autobusy nie tak, jak trzeba kursują. No i od tego jest sołtys, żeby komunikować się z gminą.
Dziki, wilki i problemy mieszkańców
Jednym z tematów, z którymi coraz częściej zgłaszają się mieszkańcy, są dzikie zwierzęta pojawiające się w pobliżu domów. – Teraz już coraz rzadziej, ale przychodzą dzikie zwierzęta pod płoty. Wilki się pojawiały niedawno w naszej gminie. Teraz mamy dziki, łosie, jelenie, sarny. Wszystko się dzieje – opowiada.
Jak zaznacza, zdarzają się sytuacje, w których mieszkańcy obawiają się wychodzić z domów. – Mieliśmy sytuację, że do sołtysa Nowodworce II zgłosili się mieszkańcy sąsiedzi, że dziki grasują i nie można wyjść nawet na spacer, bo chodzą lochy z młodymi i jest strach. I sołtys wtedy odpowiada za kontakt i z urzędem miejskim, i z kołem łowieckim.
Sołtys w sytuacji kryzysowej: pomoc dla służb
Nowe zadania związane z ochroną ludności i obroną cywilną mogą sprawić, że rola sołtysów stanie się jeszcze ważniejsza. Zawistowski zaznacza jednak, że samorządy dopiero przygotowują się do takiego modelu działania. – Jeszcze przed nami długa droga, żeby to wszystko zgodnie z tym, co zaplanowane, żeby to zostało przeprowadzone. Mało która gmina była przygotowana do takiego funkcjonowania.
Jego zdaniem sołtysi nie zastąpią służb, ale mogą być ich wsparciem. – Bardziej się wszystko skupia zawsze i tak na burmistrzu i na służbach, czy to OSP, czy policji, aniżeli na sołtysach. Sołtysi są dodatkową pomocą dla tych służb, bo to nie my jesteśmy decyzyjni.
Najważniejsza jest znajomość lokalnej społeczności. – Jeżeli jest problem, na przykład mieszkańcy nie wiedzą, gdzie się schronić, jak to zrobić, a służby nie wiedzą, gdzie ci mieszkańcy są, no to sołtys jest od tego, żeby tych mieszkańców znać.
Integracja mieszkańców sposobem na budowanie wspólnoty
W szybko rozwijających się Nowodworcach nie jest łatwo utrzymać kontakt ze wszystkimi mieszkańcami. Sołtys przyznaje, że wieś stale się zmienia. – W moim sołectwie to jest na chwilę obecną największe z naszych trzech sołectw wsi Nowodworce. Ma ponad tysiąc mieszkańców. Ja jako mieszkaniec – od zawsze w Nowodworcach, znam tych mieszkańców, którzy dłużej są, bo wiadomo, jak przyrost mieszkańców w naszej gminie to jest około dwustu procent rocznie, to ciężko jest zapanować nad tym.
Dlatego organizowane są wydarzenia, które mają łączyć mieszkańców. – Organizujemy festyny, organizujemy różne akcje, żeby tych mieszkańców też poznawać, żeby oni nas poznawali. Może nie tak, że ja muszę wszystkich znać, ale ważne, żeby oni wiedzieli, że do mnie można się udać i że ja w razie czego służę pomocą.
W Nowodworcach rozwijają się także inicjatywy sportowe i edukacyjne. – Założyliśmy klub sportowy, szachowy z sołtysem z pierwszego sołectwa. Jeżdżą na zawody, uczą się grać w szachy. Są też zajęcia różnego rodzaju z aerobiku, z różnych innych aktywności, żeby tych mieszkańców właśnie łączyć.
Sołtysi chcą się szkolić
Z doświadczeń gospodarzy wsi powstało Stowarzyszenie Sołtysi Podlasia. Adam Zawistowski został jego wiceprezesem. – Przez pięć lat poprzedniej kadencji spotykałem wielu sołtysów. Ogromnym problemem, który wszyscy zgłaszali, był brak szkoleń, brak organizacji, brak takich informacji, jak pewne rzeczy załatwiać, jak pozyskiwać środki, fundusze zewnętrzne na organizację np. pikników, akcji różnego rodzaju.
Celem organizacji jest podnoszenie kompetencji sołtysów. – Chcemy pokazywać sołtysom, jak funkcjonować, jakie są przepisy, jak te przepisy stosować, żeby nie było pomyłek.
Pole golfowe i przyszłość Nowodworców
Jedną z dużych planowanych zmian w miejscowości jest możliwość powstania pola golfowego. Tereny, na których miałaby powstać inwestycja, należą do wspólnoty gruntowej mieszkańców. – Nowodworce są postrzegane już od wielu lat jako sypialnia Białegostoku. Ten pomysł pola golfowego na terenach wspólnoty gruntowej naszej nowodworskiej to jest coś ciekawego, coś dużego, jednocześnie wspierającego naszą wieś.
Jak mówi sołtys, mieszkańcy mają różne pomysły na zagospodarowanie tych terenów, ale najważniejsza jest ich decyzja. – Oczywiście były i inne pomysły typu zrobienie dużych łąk kwietnych, jakieś ścieżki edukacyjne i tak dalej. No ale jeżeli mamy tu inwestorów i mamy chęć wśród mieszkańców, to jest ich wola, ich ziemia z dziada pradziada od ponad stu lat.
RM / red: gl / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. Gabriela Lasota (PRB) – materiał nadesłany














