Powiększenie rezerwatu „Jezioro Hańcza” stoi pod znakiem zapytania. Projekt negatywnie oceniła Regionalna Rada Ochrony Przyrody. Dziś chroniony obszar ma ponad 300 hektarów. Miałby się powiększyć o około 150 hektarów lasów wokół jeziora, które dbają o czystość jego wód. Nie byłby to rezerwat ścisły, a mieszkańcy i turyści nadal mogliby korzystać z tego terenu.
Stanowiskiem rady zaniepokojona jest dyrektor Suwalskiego Parku Krajobrazowego Teresa Świerubska. Jak podkreśla – po raz pierwszy w tej kadencji projekt rezerwatu spotkał się z tak dużym sprzeciwem.
– To wydarzenie bardzo negatywne dla tak ważnego zbiornika. Hańcza jest przecież znana w całej Polsce, to najgłębsze jezioro w kraju. Myślę, że powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby je chronić. Wyróżnia się nie tylko głębokością, jest cenna pod wieloma względami. Mam więc nadzieję, że wciąż jest szansa przekonać radę, że warto chronić jezioro właśnie tymi dodatkowymi obszarami – mówi Teresa Świerubska.
Jak dodaje Teresa Świerubska – na decyzję rady mógł wpłynąć niefortunny termin. Głosowanie odbyło się w wakacje, elektronicznie i nie wzięli w nim udziału wszyscy członkowie. Dyskusja skupiła się na tym, czy las jest cenny i czy rosną w nim rzadkie gatunki. Zabrakło przekonania, że nie chodzi o ochronę drzew, ale o ochronę jeziora.
CZYTAJ: Przybywa rezerwatów przyrody. Najwięcej w województwie podlaskim
– Faktycznie, można dyskutować, czy one same zasługują na ochronę rezerwatową, ale nie na tym polega problem. Celem powiększenia rezerwatu jest ochrona jeziora, a jezioro chronimy również przez ochronę jego otoczenia. Chociażby przez zachowanie drzewostanu. Jego wycięcie grozi spływem powierzchniowym i erozją gleby, a wtedy zmienia się przezroczystość wody. Wody stają się bardziej użyźnione, grożą im zakwity. Chroniąc lasy, chronimy więc jezioro – dodaje Teresa Świerubska.
Jak poinformował dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku Adam Juchnik – negatywna opinia nie zamyka sprawy. Rada wróci do tematu prawdopodobnie w grudniu.
Obecnie jezioro chroni porozumienie z Nadleśnictwem Suwałki. Dzięki niemu w dwustumetrowym pasie lasu wokół Hańczy nie prowadzi się wycinki. Lepszym rozwiązaniem byłoby jednak powiększenie rezerwatu.
AAW / red: art, sk / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. Anna Auron-Wasilewska (PRB) – materiał nadesłany














