Ta inwestycja służy przyrodzie, ale też rolnikom i sprzyja obronności Polski. Tak mówiła w czwartek (28.05) w Modzelówce koło Grajewa ministra klimatu i środowiska Paulina Henning-Kloska podczas otwarcia węzła urządzeń wodnych. Przywraca on przepływ wody w odtworzonym, martwym od 70 lat odcinku rzeki Ełk. Dzięki temu w środkowym basenie doliny Biebrzy powinna zwiększyć się ilość wody.
ZOBACZ ZDJĘCIA: Otwarcie węzła urządzeń wodnych w Modzelówce
– Cała ta przebudowa służy temu, żeby ratować torfowiska w Biebrzańskim Parku Narodowym, w basenie środkowym. Jest to takie miejsce, które było najbardziej przekształcone przez działalność człowieka, co odbiło się negatywnie na świecie przyrody, na bioróżnorodności. Ten teren został w dziewiętnastym wieku potężnie skanalizowany. Woda została po prostu zabrana z rzek, w związku z czym te torfowiska się zaczęły potwornie degradować. Na to wszystko się nakładają zmiany klimatyczne, które obserwujemy. Polska co najmniej od piętnastu lat znajduje się w strefie ogromnego deficytu wodnego – tłumaczył Adam Bernatowicz z Biebrzańskiego Parku Narodowego.

– Ten projekt daje szansę na przywrócenie, albo przynajmniej próbę zatrzymania tych negatywnych zmian – podkreślał dyrektor parku Artur Wiatr. – Ten projekt jest niezmiernie ważny dla przywrócenia próby zatrzymania tych wszystkich negatywnych zmian, które towarzyszą zmianie klimatu, a przede wszystkim tym suszom, które nas w tych ostatnich latach tak bardzo dotykają. Projekt bardzo komplementarny, bo ze strony przyrodniczej niezmiernie ważny. Różnorodność biologiczna i bogactwo przyrodnicze tego miejsca jest niezwykłe i siedliska, które na tym terenie występują są niezwykle ważne. Ale w związku z tym, że teren był bardzo mocno osuszony, odwracamy to, co zaszło. To będzie bardzo długi proces. To się nie stanie, tak jak za pociągnięciem czarodziejskiej różdżki. Niemniej jednak te działania są bardzo ważne, bardzo istotne. To też odpowiedź na te wyzwania, które nam towarzyszą każdego dnia. Czyli pożary, które trapią w ostatnich latach Biebrzański Park Narodowy. Dzięki temu, że teren będzie bardziej nawodniony, na pewno ta odporność i przeciwdziałanie skutkom pożarów będzie zupełnie inne. To też bezpieczeństwo militarne, bezpieczeństwo żywnościowe, a nade wszystko troska o te przesuszone torfowiska, po to, żebyśmy mogli je odpowiednio renaturyzować, przywracać – mówił Artur Wiatr.

– Węzły urządzeń przy Modzelówce to inwestycja planowana od wielu lat – zapewniała minister klimatu i środowiska Paulina Henning-Kloska. – Inwestycja planowana przez prawie trzydzieści lat, która nie tylko zmienia bieg rzeki, ale także bieg historii. Kiedy ponad sto lat temu na tym terenie było dużo więcej wody, prowadzono silne prace melioracyjne, które dzisiaj trochę trzeba odwrócić w biegu historii, by przy tych wyczerpujących się zasobach wodnych, coraz bardziej przedłużających się okresach suszy, pozostawiać w dobrej kondycji całe regiony. To inwestycja o walorach przede wszystkim środowiskowych, ekologicznych, ale także nakierowana na bezpieczeństwo militarne regionu, na bezpieczeństwo żywnościowe, na bezpieczeństwo przeciwpożarowe, bo tam, gdzie jest woda, jest życie. Tam, gdzie jest woda, jest też dobrobyt mieszkańców – mówiła Henning-Kloska.

Osuszanie okolic rzeki Ełk rozpoczęło się po 1844 roku, kiedy duże opady deszczu spowodowały podtopienia i zalanie plonów. Administracja carska zdecydowała o wprowadzeniu wielu działań melioracyjnych, które miały udostępnić bagienne łąki pod uprawy rolnicze.
PW / red: gl / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. Otwarcie węzła urządzeń wodnych w Modzelówce, 28.05.2026, fot. Paweł Wądołowski (PRB) – materiał nadesłany

















