Zbiórkę żołędzi rozpoczęli przyrodnicy z Biebrzańskiego Parku Narodowego. Są one elementem diety wielu zwierząt, dlatego przydadzą się w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt w Grzędach.
– Mamy sarny, mamy też łosia. Też nie wiemy, jakie zwierzęta trafią do nas przez okres zimowy, ale mamy również ptaki, które sobie chętnie je jedzą. One stanowią pewne urozmaicenie diety. Takie bardziej naturalne podejście do tego, żeby te zwierzęta mogły sobie uzupełnić składniki pokarmowe, a poza tym bardzo lubią żołędzie – mówi szef Ośrodka Rehabilitacji w Grzędach Dawid Wójcik.
Osoby, które chcą zbierać żołędzie, żeby przekazać je ośrodkowi muszą zwrócić uwagę na to, jakiego są gatunku.
CZYTAJ: Mroźna zima daje się we znaki dzikim zwierzętom
– Żołędzie należy dostarczyć suche, przebrane i niespleśniałe. Najlepiej, żeby to były nasze rodzime, czyli dąb szypułkowy i bezszypułkowy. Chodzi o to, że dąb czerwony jest bardzo często przy domach, ale nie chcemy go wprowadzać do parku. Mamy z nim problem i nie chcemy, żeby się rozsiewał – dodaje Dawid Wójcik.
Żołędzie najlepiej zbierać dopiero kiedy spadną na ziemię. Można je przynosić do siedziby Biebrzańskiego Parku Narodowego w Osowcu Twierdzy i Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Grzędach.
PW / red: at / opr. MatA (źródło: Polskie Radio Białystok)
Fot. Biebrzański Park Narodowy – materiał nadesłany













