Pszczoła miodna nie konkuruje z innymi zapylaczami – ocenił projekt roboczego materiału Ministerstwa Klimatu i Środowiska w ramach prac nad Krajowym Planem Odbudowy Zasobów Przyrodniczych prezes Lubelskiej Izby Rolniczej, Gustaw Jędrejek.
– 70, 75, może 80 procent naszej żywności musi być zapylona. Jeżeli nie ma pszczoły miodnej to zapylacze, żeby nie wiem, jakie warunki im stworzyć, nie są w stanie w takiej ilości zapylić nam naszych upraw. A więc nigdy pszczoły nie były konkurencją i nie są. Nawet mówiło się, że gdyby pszczoły wyginęły, to i naród wyginie.
Dokument przygotowywany w resorcie klimatu porusza kwestię oddziaływania pszczoły miodnej na dziką przyrodę.
POSŁUCHAJ: Prezes Lubelskiej Izby Rolniczej: „W kraju już występuje klęska żywiołowa”
Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśla, że celem prac nad Krajowym Planem Odbudowy Zasobów Przyrodniczych jest ochrona bioróżnorodności, a nie likwidacja pasiek czy eliminacja pszczół.
RyK / opr. LisA
Fot. pexels.com













