Około 30 martwych ptaków znaleziono w niewielkiej fontannie przy ulicy Wallenroda w Lublinie. Ptaki znalazła nasza Słuchaczka, która poinformowała służby. Teraz sprawę bada policja, sanepid i biegły. Służby mają ocenić, czy doszło do celowego zatrucia, czy przypadkowych czynników. Dziś sanepid pobrał próbki wody, miejsce zostało też odpowiednio zabezpieczone.
– Często tędy przechodzę, bo niedaleko mieszkają moi rodzice, a martwe ptaki zauważył syn – opowiada nam nasza Słuchaczka. – Ze zdziwieniem zobaczyłam, zaczęłam nawet liczyć, naliczyłam nawet ponad dwadzieścia martwych – wydawało mi się – szpaków. To mnie bardzo zdziwiło, bo do tego oczka przylatywały przeważnie gołębie, kąpały się i piły wodę. Postanowiłam podjąć interwencję, zgłosić to, dlatego że tam bardzo blisko jest ogromny plac zabaw z rakietą, taki słynny, do którego zresztą z całego Lublina przyjeżdżają rodzice z dziećmi. Bałam się szczególnie o te dzieci, tym bardziej że pierwszy raz od początków osiedla miało miejsce takie zdarzenie.
CZYTAJ: Co stało się przy lubelskiej ulicy? Kilkadziesiąt martwych ptaków
– Zatrucie nie musi być przyczyną ich śmierci – powiedział Radiu Lublin Sylwester Aftyka z Lubelskiego Towarzystwa Ornitologicznego. – Zdziwiło mnie przede wszystkim to, że odnalezione tam zostały same kosy. Jeżeli byłoby to zatrute ujęcie wody, na pewno też inne ptaki, które z niego korzystają, a z pewnością korzysta wiele gatunków, uległyby takiemu zatruciu i też zostałyby tam znalezione martwe. Nie mam pojęcia, być może to była jakaś choroba, nie wiem. Ciężko mi się wypowiadać na ten temat. Na pewno badania wykażą, co było przyczyną śmierci tych ptaków.

– Na miejsce przyjechała najpierw policja, potem straż pożarna i prawdopodobnie służby sanitarne – mówi nasza Słuchaczka. – Po moich zeznaniach na policji, z tego, co widziałam, i ze zgłoszenia, dowiedziałam się, że sanepid będzie badał próbki wody i te ptaki zostały przewiezione do ekspertyzy. Pewnie albo weterynaria, albo sanepid będą badały, z jakiego powodu to się wydarzyło.
– Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że wczoraj straż pożarna zbadała na tyle, na ile mogła, wodę pod kątem zanieczyszczeń biologicznych i przekroczeń nie stwierdziła – mówi Justyna Buzek-Czarnolas z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. – Natomiast nie mogę się tutaj wypowiedzieć w pełni, bo nie znam dokładnego zakresu badań straży. W dniu dzisiejszym pracownik stacji również pobrał próbki do badań i z informacji uzyskanej od laboratorium Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, w której będą wykonywane te badania, możemy się spodziewać jakichś wyników w czwartek, piątek.
– Te ptaki oczywiście zostały zabezpieczone, przekazane już do lekarza weterynarii, biegłego sądowego, który teraz będzie je badał – mówi rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie, podinspektor Andrzej Fijołek. – Całe miejsce zostało oczywiście zabezpieczone przez policjantów, przez całą noc było pilnowane przez patrol policji. Fontanna została także przykryta specjalną plandeką przez funkcjonariuszy straży pożarnej. Prowadzimy czynności w tym kierunku, aby ustalić, czy te ptaki zostały celowo otrute przez jakiegoś człowieka, czy też był to jakiś przypadkowy incydent, po prostu ptaki zatruły się wodą, której nikt nie zatruł, a mogło dojść do jakiegoś samoistnego po prostu zdarzenia od jakichś bakterii itd.
Jest monitoring w okolicy i cały monitoring został zabezpieczony, będzie teraz przeglądany przez policjantów.
Ciała martwych ptaków trafiły do Katedry Patomorfologii i Weterynarii Sądowej Uniwersytetu Przyrodniczego.
RyK/ opr. DySzcz / WM
Fot. Słuchaczka Katarzyna / nadesłane / Policja Lubelska

















